nikogo nie ma
KAcper wstał o 16,spał prawie 4 godz

teraz też juz śpi
przed chwilą była zadyma na ulicy,dziewczynay jakies lały sie i chłopcy,2 policja zgarneła,a dziewczyna o mało nie pobiła policjanta

na co on ja obezwładnił i na ziemię rzucił ,po czym wypuścił

dziwne ze ją nie zgarnął,obie klnęły do nich jak szewce,ale ta policja to też jacyś gówniarze,starsi szybciej by porządek zrobili
pogoda fajna cąły dzień,byliśmy w parku bez wózka,jak wracalismy i byliśmy juz blisko domu to zaczął jęczeć że nogi go bolą i że buty go bolą

,jednak mamy kawałek, chwile go niosłam ale miałam jeszcze zakupy i musiał jakos isć
nie chce mi sie już tego wózka taszczyć
szcześliwy bo emilka była,dzis ganiali za motylami,nawet kilkakrotnie jeden siadał Kacprowi na czapce