witam
nocka ok,pobudka po 7
wczoraj bylismy u mojej siostry ,kawałek drogi i na nogach bez wózka szliśmy,Kacper szedł i tam i z powrotem,potrafi dużo już przejść,wcale ostatnio wózka nie zabieramy,nie chce mi ise targać z nim
wczoraj 3:0 dla niego a dzis jeszcze 0:0 teraz siedzi na nocniku ale jak narazie nic,cos purka to nie wiem czy jakaś kupa sie nie szykuje
wczoraj jadł na medal cały dzień
Madzisko to prawda pozy to on miał,teraz juz śpi w miare normalnie,bez żadnych wygibasów
wieczorem nie właziłam bo burza była to nawet nie odpalałam kompa
ide suszyć głowę i do miasta trzeba sie przejść no i w końcu na poczte odebrać pościel
jutro mężuś bedzie znowu,ale fajnie jak tak co tydzień jest w domku
[ Dodano: 2008-06-26, 09:09 ]
aa i postanowilam juz napewno że jutro albo w sobotę ścinam włosy Pelusiowi,bo jak jest gorąco to sie meczy biedulek spocony
szkoda loczków ale cóż zrobić
poczekam na męża bo moze trzeba go bedzie trzymać

a narazie obciacham go maszynka na 21 mm