caro pisze:gdzieś wyczytałam,ze dzieci, które pożniej zaczynają siedziedzieć, wstawać, itd to mają lepszą mowę i duzo ładniej mówią
też o tym czytałam, i może coś w tym jest

Julka też gada jak najęta. Pomijam już te jej "co to" bo to pytanie zadaje ze 100 razy na godzinę, ale widzę, że próbuje mówić i lepiej jej to wychodzi niż stanie

Potrafi nazwać i zawołać już każdego członka z rodziny (oprócz mnie

i Ani ) Tylko na ciocię mówi: ciota

Wie jak robi kotek, nazywa samochody- tutut- to jej pasja

I w ogóle dziawka jak najęta. A najlepiej wychodzi jej czytanie gazet (motoryzacyjne męża są najlepsze) Pokazuje coś palcem i dziamgocze po swojemu

Ogólnie da się już z nią skontaktować, pokazuje lub mówi co chce. Np pokazuje palcem na serek czy coś tam i krzyczy DA. Mówi nie i nono, pa, lub papa itd. Takie proste, ale zawsze cuś
A gdzie Wy jesteście?
[ Dodano: 2008-02-28 ]caro, a to o tym pokoleniu jest extra i prawdziwe! Ja staram się w miare możliwości wychowywać Julę wg tamtych zasad, ale nie wiem czy się da

Tzn nie jestem np przewrażliwiona na punkcie sterylnej czystości. Np czasem je jedna łyżką ze mną czy z kimś z rodziny i nic jej nie jest. I takie tam inne

Tylko od czasu swego wypadku na punkcie bezpieczeństwa drogowego mam fioła. Ale każdy z nas ma jakiegoś fioła
Im szkoda kurczę tej pracy, ale może znajdziesz coś lepszego, co? Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
Katrin to mamy siedzące gaduły
Mordeczka galerię sobie oczywiście przejrzałam, no bo jak

I jestem pod wrażeniem, niektórych fotek i scrapków wcale nie widziałam. Są extra
