

tak tak i dlatego chce juz urodzic i miec z glowy, tez juz nie chce slychac o porodach jak sie to zaczyna, bo i tak u kazdego inaczej i kazdy bol przechodzi naczej,Ile to kosztuje wysiłku żeby takiego małego człowieczka urodzić.
dokladnie mam to samo , mnie tez tak brzych boli jak wstaje siusiu i caly pecherz ze isc nie moge i ledwo siadam na kibelekA z tymi nocami to u mnie jest coraz gorzej bo coraz częściej wstaję w nocy do ubikacji i coraz częściej mam twardy i kłójący brzuch ( właśnie szczególnie w nocy ) bo za dnia jak sie rozchodze to jest ok. A jak mam sie podnieść z łóżka to jest masakra. Nie mówiąc o rzekręceniu sie na drugi bok
ja też chce juz po wszystkim choc przyznam się wam, że się boję i to bardzodlatego chce juz urodzic i miec z glowy, tez juz nie chce slychac o porodach jak sie to zaczyna, bo i tak u kazdego inaczej i kazdy bol przechodzi naczej
dokladnie takie same mam przezycia, nic przyjemnego, jak kalectwo normalnie, ale maz mi pomaga. Zeby się podniesc, to nie radzę sie podnosci na wznak, tylko najpierw na bok, a potem dopiero sie podnosci i najlepiej pomagac sobie rekami. Tak nas uczulila polozna na szkole rodzenia.A jak mam sie podnieść z łóżka to jest masakra. Nie mówiąc o rzekręceniu sie na drugi bok
tez tak mam i juz sie martwilam, ze cos jest nie tak, ale widocznie tak moze byc i musi.. jak wstaję, to idę w pol zgieta bo tak bolimnie tez tak brzych boli jak wstaje siusiu i caly pecherz ze isc nie moge i ledwo siadam na kibelek
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość