
Syla-podobno idzie ladna sloneczna pogoda,mam nadzieje,ze choc troszke wyciagnie Cie z doliny.A kaszka sie nie przejmuj,jak podajesz inny nabial to nie musisz meczyc Martynki nocnym karmieniem.
Mordeczka-super,ze sie odezwalas,szkoda,ze Cie tu tak malo

Jogus-u mnie z nocnikiem zero postepow,ale to przez ze mnie bo nic nie trenujemy

Caro-to super,ze sobie cos kupilas,nie ma nic lepszego na dobry humor jak udane zakupy.Jak patrze na Twoj suwaczek i widze,ze tylko 75 dni to oczom nie wierze.A na ktorego masz dokladnie wyznaczona date,bo zapomnialam ?

Hektorka.ja tez dzisiaj caly dzien walczylam z praniem,ale mialam duzo wiecej bo po weekendzie spedzonym poza domem mialam mnostwo dodtakowo recznikow kapielowych ,poscieli itp.Ot,taka syzyfowa babska robota.
Kolka-to ja mam z piciem tak jak Ty,jakbym sobie pozwolila na deczko wiecej to mam po nastepnym dniu.Zdjecia Twojej Juleczki przekofane,a jaka ona sliczna i dorosla
