Hej! My dzisiaj bylismy na zajeciach w szkole rodzenia

Uczylismy sie jak kapac i przebierac maluszka. Wyglada to na latwe jednak okazuje sie, ze z wykonaniem trudniej

Mialam niezly ubaw ogladajac mojego mezusia w rozowym fartuszku gdy drzacymi rekoma kapal lalke

No i pospacerowal troche w nakladce z ciazowym brzuchem i piersiami, ubrany w damska tunike. Nareszcie mi przyznal, ze w ciazy rzeczywiscie ze sznurowaniem trampek mozna miec problem

Okazalo sie, ze jako przyszla mamusia dostaje szalu juz po 2 minutach dzieciecego placzo-wrzasku

. Co dziwne, moj mezus jakos to lepiej znosi ode mnie

Zobaczymy, jak to bedzie wygladalo w praktyce
