No! to ja dołączam!!!
Widzę, że nie tylko ja miałam ambitne plany nie przekroczyć 15kg...Chyba po lekturze tych wszystkich głupot, porad itp. Na szczęście zawsze można podzielić los z innymi i pocieszać się, że człowiek nie jest jedyna ofiarą tycia w ciąży! Mi już stuknęło +16kg i podejrzewam, że na tym się nie skończy.
Kochajmy nasze kilogramy!!!