dolecielismy bezproblemowo (w miare), maly byl grzeczny, ale mielismy maly "wypadek" - troche kawy wylalo sie na nozke Jasperka i byl taki wrzask, ze az samolot sie zachwial
ale wszystko w porzadku, nie jest poparzony, bo kawa nie byla zalana wrzatkiem
Pati85, hej kochana , witaj!!
PS. Ciekawe jak lot SHOO i kiedy sie do nas odezwie...![]()
Gie, tadaaaam, oto jestemDziś shoo pewnie będzie biegać po sklepach za wdziankiem dla Jasperka
Iwonka, masz racje... dzisiaj i jutro nastawiam sie na szukanie czegos dla Jasperka.. moi rodzice, brat i jego dziewczyna przylatuja dzisiaj ok.12 - kurcze, az mnie nosi, tak sie doczekac nie moge
w Anglii zimniej niz w Hiszpanii, jakies 12-15 st, troche pada, wieje i ogolnie jest zimnooo... wszyscy tu chodza w cienkich bluzeczkach, bo twierdza, ze cieplo, a ja i A. marzniemy w polarach
wpadne, jak bede miec okazje, bo brat i jego luba beda spac w tym pokoju, w ktorym jestem teraz (z komputerem)..
w ogole, na chrzcie ma byc 25 osob ze strony A.
ciekawe, bo to wszystko organizowala tesciowa... ja polowy tych ludzi na oczy nie widzialam
ok uciekam
[ Dodano: 2009-05-08, 09:02 ]
Gie, brawa dla Zuzki za czolganie sie
Iwona H, ale ciekawska ta Twoja cora
moj tez za mna biega wszedzie, ale szaf jeszcze nie otwiera

