Awatar użytkownika
iw_rybka
Wodzu
Wodzu
Posty: 17728
Rejestracja: 07 mar 2007, 18:40

29 sie 2009, 21:41

barbapuppa, no moj maz za czesto bez okazji kwiatow nie kupuje,tutaj raczej widzial okazje,ze wyszlam ze szpitala :ico_oczko:

meg - to wypoczywaj ile sie da,ja w szpitalu dostalam kroplowke z magnezem na brzuszek i powiem ci,ze po niej to ja dopiero mala czulam :ico_szoking: Normalnie brzuch mialam taki miekki,ze kazdy ruch Zuzi poczulam :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:

No i lekarz powiedzial mi w szpitalu,ze moja dzidzia jest ulozona poprzecznie i ,ze dobrze bedzie jesli sie troszke ruszy z miejsca,bo jak nie,to grozi to cesarka.A moj maz skwitowal to tak - no wiesz,przynajmniej nie bedziesz sie meczyla :ico_puknij:
No ale doktor mowil,ze pewnie niebawem sie ruszy i polozy glowka w dol,zeby sie nie martwic na zapas-tylko po co on to mowil :ico_noniewiem:

Awatar użytkownika
Shiva
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2338
Rejestracja: 15 kwie 2009, 19:28

29 sie 2009, 22:26

witam z wieczora.
Brzuch mi nadal dokucza, dziś znowu sięgnęłam po nospę. Często widzę, że to mała wypycha się, a po chwili brzuch się stawia :ico_noniewiem: Sama nie wiem czy to przez nią. Pocieszające jest to, że we wtorek idę do lekarza, może trzeba znowu zwiększyć dawkę leków :ico_olaboga:

iw_rybka, no to mnie nastraszyłaś z tą opowieścią o dziewczynie ze szpitala :ico_olaboga: Dziwne, że lekarz zezwolił jej na taką długą podróż :ico_szoking: Chociaż znając życie, to wszystko tak szybko się potoczyło, że wcześniejszych sygnałów nie było.
Co do ułożenia małej, to jeszcze jest trochę czasu. Zdąży się dobrze ułożyć.

barbapuppa, niech ta Twoja mała się zlituje i odsunie się od przepony :ico_olaboga: Najgorsze chyba jak się oddychać nie może.

meg , mój mąż na szczęście sam rękę przykłada do brzucha, by sprawdzić co Niunia porabia. I nie zdarzyło mu się jeszcze przy tym usnąć. :-D Sam często mówi do brzuszka. To takie urocze :ico_brawa_01:

dorotaczekolada, kuruj się Kochana i jak najwięcej odpoczywaj w miarę możliwości. :ico_sorki:

Awatar użytkownika
iw_rybka
Wodzu
Wodzu
Posty: 17728
Rejestracja: 07 mar 2007, 18:40

30 sie 2009, 10:20

no to mnie nastraszyłaś z tą opowieścią o dziewczynie ze szpitala
- ojej przepraszam,nie chcialam cie nastraszyc,bardziej przestrzec,ze w Twoim stane - mam na mysli ta szyjke-powinnas odpoczywac :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch: :ico_wstydzioch:

Monika 25
Częstowpadacz na plotki
Częstowpadacz na plotki
Posty: 145
Rejestracja: 24 kwie 2009, 10:33

30 sie 2009, 11:11

Ale sie rozpisalyscie .
Ja kwiatow to nie dostalamod meza , nawet potym jak mnie zostawil :ico_placzek: , aleon poprostu nie umie rozpieszczac kobiet i do romantykow tez nie nalezy , a czasami a najardziej teraz wciazy tego mi brakuje :ico_zly: no ale jemu mozna gadac i nic , wiec jak urodze tez pewnie nawet mu to do glowy nie wpadnie zeby kwiatuszka kupic.
Shiva , uwazaj na siebie i odpoczywaj sobie jak najwiecej , i gratuluje takiego fajneg i wrazliwego meza
Super ze anetka czuje sie coraz lepiej :ico_haha_01:
barbapuppa , amoja dzidzia lezy caly czas dosyc nisko , niby mi to nie rzeszkadza ale czy to normalne ?

Awatar użytkownika
Shiva
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2338
Rejestracja: 15 kwie 2009, 19:28

30 sie 2009, 13:19

iw_rybka, spokojnie, nie przejmuj się. Mi czasem taka "terapia wstrząsowa" jest potrzebna ;-) Bo jak się trochę lepiej czuje to odrobinę więcej wstaje, bo przecież nie jest źle. I tak sobie tłumacze, że to nie jest groźne. Podświadomie wiem ze nie powinnam :ico_wstydzioch:

Monika 25, nie przejmuj się, nie każdy facet jest tak wylewny w uczuciach, by kwiatki kupować. Po prostu im do głowy nie przychodzi, ze to sprawi radość ich kobiecie.
Co do niskiego położenia dziecka, to u mnie jest tak co drugi dzień. wówczas przechodzę katusze, bo mocno napiera w dół, aż całe krocze mnie boli. Czasami pomaga poduszka pod tyłek.

caro
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3236
Rejestracja: 07 mar 2007, 15:11

30 sie 2009, 16:55

przepraszam za wtargnięcie :ico_sorki: :ico_sorki: .....mam tylko wiadomość od Iw_Rybki-mojej psiapsiółki kwietnióweczki :ico_haha_02: ,że wyjechali do Sopotu spontanicznie dzien wcześniej i nie zdążyła się pozegnać :ico_sorki: i wracają 11-go :ico_haha_02: i pozdrawia wszystkich :ico_haha_02:

Awatar użytkownika
anusiek
Dorosłem już do Liceum!
Dorosłem już do Liceum!
Posty: 1380
Rejestracja: 22 maja 2009, 20:17

30 sie 2009, 16:57

Rybka śliczne te rzeczy z allegro :-) może sama takie zamówię... tylko że niebieskie :ico_oczko:

meg nasi mężowie chyba muszą zobaczyć swoje pociechy ale jestem pewna że zwariują na ich punkcie :-)
barbapuppa
z każdym słowem odnośnie facetów - zgadzam się w 100 %
Ja po kilku niedudanych dniach (pół nocy u koleżanki, potem kłótnia z mężem i płacz) powoli odzyskuje humor. Dziwne tylko że mały w tamte nerwowe dni tak mocno kopał a teraz cicho...czasem delikatnie bardzo kopnie ale już nie tak mocno...a tamte mocne kopniaki mi się bardziej podobały. Czekam teraz na takie...

Wczoraj byliśmy z mężem u znajomych...rany wypił trochę i opowiadał znajomym jak to cudownie że będzie tatą...że będzie taki "mały ja, tylko lepszy. To będę super ja" hihi słodko...

a dziś poprosiłam żeby ze mną został bo się umówił z kolegą...i wiecie co zadzwonił i odwołał bo mi smutno :ico_szoking: :ico_brawa_01:
i będziemy oglądać film wieczorem :ico_brawa_01:

Awatar użytkownika
Shiva
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2338
Rejestracja: 15 kwie 2009, 19:28

30 sie 2009, 16:57

caro, Dzięki za wiadomość, bo byśmy się martwiły o Nią. Przekaż proszę pozdrowienia i udanego wypoczynku :-)

[ Dodano: 2009-08-30, 17:01 ]
anusiek, Kochany ten Twój mąż, że odwołał spotkanie, by Ci humor poprawić :ico_brawa_01:
Co do kopniaczków, to rzeczywiście są mocniejsze gdy się dzidzia niepokoi. ale sądzę, że gdy podrośnie, to będą już same silne :-D

barbapuppa
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3446
Rejestracja: 08 mar 2007, 20:37

30 sie 2009, 18:58

ja tylko na chwilkę
monika 25 u mnie dzidzi poszła w górę dopiero w czwartek, a tak siedziała nizutko, więc spokojnie
a apropos facetów, to mój nawet pierścionka zaręczynowego nie umiał kupić
wyobraź sobie, że razem go wybieraliśmy, przychodzi na zaręczyny i wręcza mi ... inny, no myślałam że się przewrócę, teraz się śmieję, że należało powiedzieć NIE to może by go coś nauczyło większych starań, do dziś nie noszę tego pierścionka (nosiłam go tylko do momentu ślubu), ale mam już drugi, który sama sobie wybrałam na jakąś rocznicę i dopilnowałam osobiście, żeby znowu czegoś nie zmalował, no ale minę to w zaręczyny musiałam mieć nietęgą, szkoda że nikt tego nie sfilmował, byłoby się z czego śmiać po latach
iw rybka jest jeszcze sporo czasu na obroty, naprawdę to nasze maluchy kręcą się we wszystkie strony jeszcze jakiś czas, więc zupełnie nie wiem o co chodzi Twojemu lekarzowi, wszak to nie tydzień do porodu :ico_nienie:
shiva ja myślę, że to dopiero początek z tą przeponą, pamiętam, że podobnie miałam z Wiki, to chyba domena moich dziewczynek, czekam jeszcze na pokopane (lub posiniaczone od środka) żebra, to już wtedy będzie powtórka z rozrywki z pierwszej ciąży
a Ty kochana odpoczywaj i ciesz się na leżąco dobrym samopoczuciem, ciekawe co powie lekarz we wtorek, mam nadzieję, że dobre wieści
caro dzięki za wieści
anusiek brawa dla męża :ico_brawa_01:

anetka607
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3326
Rejestracja: 03 mar 2009, 15:21

31 sie 2009, 10:01

cześć ja już w domku, cudnie :ico_brawa_01: chyba się tam przeziębiłam bo z nosa mi leci ale brzuch nie boli malutka aktywna więc jest ok, po południu mąż ma jechać jeszcze po recepty moje, już tam nie chce wracam, no na poród tylko :-D

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość