Shiva, dobrze że nocki są spokojniejsze niż dnie
oby było coraz lepiej.
Rybka ja też trzymam kciuki za Małą i za Ciebie żebyście dały radę.
My właśnie wróciliśmy od rodziców. Tam ok bo miałam małęgo a pranie, prasowanie, sprzątanie itp robiła mama albo siostra - a to duża ulga...
Tu w domu wszystko na mojej głowie
też jestem dziś zmęczona bo podróż średnia - chyba za ciepło malucha ubrałam i się wiercił i domu nie poznał bo marudził kilka godzin. Teraz leży i się rozgląda to nie podchodzę żeby go nie rozpraszać.
Wszystkim w domu było bardzo przykro że jedziemy - widać że malucha kochają i bardzo będą tęsknić...
Trzymajcie się dziewczynki - oby noc była dobra.
Dziś Piotruś dostał jeść o 24 i obudził się dopiero o 7.30

ehh
Justynka w dalszym ciągu w dzień nie śpi tylko grymasi
i co wtedy robisz??
ja też noszę, przytulam kołyszę itp. choć na szczęście maluchowi żadko się to zdarza
