hej
Niedawno wróciłam do domku padnięta, po tych przeżyciach związanych z pójściem Poli do pkola nie mogłam w nocy spać

i teraz najchętniej bym
U malutkiej w brzuszku wszystko dobrze, waży 2130 g , wszystko w porządku, nic się póki co nie dzieje, także mam spkojnie przynajmniej miesiąc na kompletowanie wyprawki
Byłam z mężem i Polą, mała bardziej niz dzidziusiem na monitorze ciekawa była co mi lekarz z brzuchem robi
Potem wzięliśmy ja na lody, w nagrodę, ze była dzielna w pkolu, wytrzymała całe 6h (na tyle ją zapisałam), ładnie jadła, miała 2 gorsze momenty, gdzie się jej zatęskniło do mamy, ale bez większych płaczów, krzyków, także dumna jestem z niej bardzo
Jutro mąż chce robić grilla, zobaczymy, czy plan wypali.
patrycja dziwna sytuacja z tym znieczuleniem, jeśli zzo ma być zagrożeniem dla Ciebie, to nie rozumiem dlaczego robia problemy, a jeszcze gadanie, ze komuś moze się uda
mamaizuni dobrze, ze siostra dała się przekonać, tylko co potem z dzidziusiem
motylek tryzmam kciuki, zeby mama w takim tempie zdrowiała
Wiecej co komu miałam napisać nie pamiętam, wybaczcie
