no jeśli o święta chodzi, to ja co roku mam z głowy "problem" Wigilii, bo zawsze jesteśmy u rodziców - moich lub męża, na zmianę. w domu piekę tylko ciasta i robię inne słodkości, ewentualnie makówki robię lub pierogi, ale to tylko na nasze potrzeby
w tym roku ciasto na piernik mam już dawno wyrobione - stoi chyba od 3 tyg. w lodówce

nie mogę się doczekać jak go upiekę, już za tydzień

w ogóle to wpadłam w jakiś szał pieczenia, wszyscy się nie mogą nadziwić, skąd mi się to wzięło

brakuje mi tylko solidnej maszyny w kuchni
co do prezentów, to Filipowi chciałabym kupić kolejny zestaw klocków Lego Duplo lub drewnianą kolejkę, natomiast na męża totalnie nie mam pomysłu, jak co roku

ach te chłopy, takie toto ciężkie do obdarowywania
a tu Phil i jego kalendarz adwentowy
