Witam Was,
u mnie kolejna bezsenna noc. Zosia w nocy miała 40 stopni gorączki

i nie mogliśmy jej niczym zbić, dałam panadol, a tu ciągle między 39 a 40

, później zdjęłam ZOsi piżamkę, zostawiłam w samym cieniutkim bodziaku, mokrą pieluszką zrobiłam okład na nóżki i na czółko i powoli temperatura zaczęła spadać, ale cały czas byliśmy na telefonie z naszą pediatrą. Martwiłam się, bo Zosia dostała dreszczy, a ja myślałam, że to drgawki gorączkowe

ale skąd mogłam wiedzieć. Najgorsze jest to, że chyba przez ból gardełka Zosia tylko pije, a prawie nic nie je, a potem budzi się z krzykiem i krzyczy "am"

Już ma tak dość, że podanie jej leku graniczy z cudem.
isia gratuluję 9 ząbka, u nas chyba też niedługo bedzie 4 na dole, bo dziasło okropnie spuchnięte i mała nie daje sobie dotknąć, może i przez to temperatura jest taka wysoka
wiolaw ja właśnie mam nadzieję, że jak się teraz Zosia nachoruje, to jak pójdzie do przedszkola, to już będzie git
matikasia powiedz mi jak bez cycusiowania? Przyzwyczaiłaś się już? A pokarm się zasuszył? Ja teraz podaję Zosi pierś, bo ona musi jak najwięcej pić. Myślę, ze kiedyś przyjdzie ten dzień i odstawię
kilolek u mnie teraz tak jest, że najlepszy jest cycuś, ale na szczęście pije też mleczko z butli.