Ojoj...cos nie teges z nami wszystkimi,czy co ?? Ja dzisiaj szału dostaję,bo od południa ciągle czuję jakbym wdychała tlen, zupełnie jak na operacji cc...fuuuujj.... nigdy więcej szpitala!!
Kubuniek juz spi słodziutko. Dzisiaj przyjechały moje kuzyneczki, wiec Młody był bardzo happy...towarzyski człowieczek,nie ma co... coraz bardziej się wierci,i dzisiaj prawie się przekręcił na bok...ojej, trzeba go zacząć bardziej pilnować,zeby się nie stoczył z naszego łóżka... M. ogląda taniec z gwiazdami...Ja juz paterzeć na to nie mogę...w sierpniu jedziemy na wesele do mojego kuzyna, więc M. musi się nauczyc tańczyć..tzn. musi sobie przypomnieć jak sie tańczy na weselach...albo po prostu wypic dwa głębsze...=D jak zauważyłam,każdy ma lepsze predyspozycje do tańca po "dwóch głębszych" =D
Malutkiemu pupka czerwieniła się od dobrych kilku dni inie pomagały żadne te sudocremy i inne na odparzenia...w koncu zadzwoniłam do położnej środowiskowej która poleciła mi LINOMAG... genialne!! Kubuś ma teraz taką sliczną pupkę, jak niemowlaki na reklamach. i to po jednej nocy. Teraz smaruję mu pupcię po kąpieli na noc..
Kubuś jest naprawde rannym ptaszkiem... jak zwykle budzi się o 6 i nie spi do 8..dzisiaj o 4 wzięłam Go do naszego łóżka...rozłozył się krzyżem na srodku,a Nas zepchnął na brzegi łóżka..M miał jeszcze dobrze,bo spał przy ścianie i prawie na niej lezał...ja mało co nie spadłam na podłogę...

Rano przysunęliśmy się trochę blizej,..długo nie pospałam,bo kilka razy dostałam z piąstki w twarz..M też...i Kubuś się juz wybudził i domagał się rozmowy. wiec nie było wyjscia... Ledwo się nad nim M. pochylił,to Młody uśmiechnął się prześlicznie... Ojoj tak szalenie mocno tych moich dwóch facetów kocham!!!