Strona 2 z 5

: 30 mar 2007, 10:50
autor: mal
ja mowilam stop jak wyraznie czulam ze mnie dziecko postoszy od wewnatrz bo wiadomo ze to co najlepsze idzie na dziecko a to co zostanie to jest na moj organizm :ico_noniewiem:

moze to rzeczywiscie jest chwilowe ,a moze przytul go tak do piersi ,jak poczuje cieplo to i uspokoi sie troszke ,u mnie to dzialalo na syna

: 30 mar 2007, 17:55
autor: Magdalena_82
mal, a ja sie tak wczoraj wystraszyłam ze :ico_szoking: dzisiaj niby jest lepiej...ale nie wyoberazam sobie nocy....
nie wiem jestem chyba za słaba... :ico_placzek:

: 30 mar 2007, 18:43
autor: zubelek
Zuza miała już 14 miesięcy a w nocy nie było mowy o nieobecności cyca.Byłam wydojona,wymęczona,chuda i przemęczona kilkurazowym wstawaniem w nocy od6 do 11 razy.Sama się zawzięłam,powiedziałąm,że to boli,udawałam,że płacze i mówiłam,że poleci krewka...po 2 dniach nie było już problemu...a żebym tak spróbowała ok 12 miesiąca byłoby ok.Próbowałam różnych sposobów i żaden nie był skuteczny tylko ten.
Gabrysia sama odstawiła cyca,nie karmięd od jej 9 miesiąca życia ale to uważam za zakrótki okres karmienia.Chciałam karmić do 12 miesiąca.Nie było ciężko odstawić bo sama zrezygnowała ale ciężko się przyzwyczaić,że już nie doi,zwłaszcza,że pokarm ciągle jest...długo będzie bo po odstawieniu Zuzi był jeszcze rok a później krole siary szło wycisnąć.Wola karmienia we mnie pozostała mimo braku sił...

: 30 mar 2007, 19:44
autor: Magdalena_82
Znowu była histeria...ok godziny, jestem załamana, nigdy tak nie było. Psypałam brodawki pieprzem...ale to ic nie pomogło Antek miał czerwone wargi ale ssał cyca i nie zareagował nawet, po dwu minutach zasnął, nie wiem, ale chyba w weekend tatuś się zajmie usypianiem i wstawaniem jak się Antek obudzi bo nie widze innego sposobu...Czuje ze za długo to wszystko przeciągałam i teraz będzie pięć razy gorzej. :506: :506: :506:

: 30 mar 2007, 20:21
autor: zubelek
Maggie, oj biedna ty :ico_pocieszyciel: .Widzę,że ci ciężko bardzo.Musisz się zaprzeć,zawziąć...bez histerii się nie obejdzie.Wiem ,że smarowanie cyca mało pomaga,musisz go poprostu nie dać.To nie łatwe,będzie się darł w niebogłosy ale nie zostawiaj go wtedy ,usiądź koło łużeczka i głaszcz go,mów ciiiiii,i głaszcz i głaszcz,tul dłońmi.Będzie płakał bo będzie domagał się swojego rytuału ale nie będzie działą się mu krzywda...jeśli nie dasz,nie złamiesz się ...kolejna noc będzie lepsza.Gabi jest dość ugodowa :ico_oczko: jak ją oduczałam w nocy jeść była jeszcze zagożałą cycoholiczką,też płakała...siedziałam tak kołoniej godzinę i zasnęła,następna noc była już przespana cała.Z Antosiem może być trudniej,tak jak ja miałam z Zuzią ale musisz się zaprzeć i wytrzymać,w końcu zrozumi,że zmieniłaś regóły...
Jestem z Tobą,wierzę,że ci się powiedzie :ico_buziaczki_big:

: 30 mar 2007, 20:53
autor: Magdalena_82
Dzięki zubelek, za słowa otuchy :ico_noniewiem:

: 30 mar 2007, 21:48
autor: Dora1
Meggie ,kochana muszę się zgodzić z Zubelkiem.Z tego co piszesz to mój Pupilek niezły uparciuszek i teraz postanowił dac mamie wycisk :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: Ale Kochana jeżeli jesteś jeszcze nie gotowa ,to może poczekaj :-) Ale jezeli naprawdę chcesz go odstawić ,to niestety musisz byc stanowcza i nieugieta,bo Antos może histeryzowac ,niespać ,bo juz wie ,że mama wreszcie da mu tego cycuszka.Ja wiem ,że nie jest łatwo,bo szkoda ,bo tak strasznie płacze ,że serce pęka z bólu :ico_placzek: :ico_placzek: ,ale sa momenty ,chwile,że trzeba pokazać kto naprawdę rządzi w domku.Życze powodzenia :-) :-)

: 30 mar 2007, 21:58
autor: Magdalena_82
Dziewczyny macie świeta rację, ja już jestem gotowa, tak czuję, choć z drugiej strony bardzo sie boję...boję się swojej niestanowczości :ico_noniewiem: Kiedyś wydawało mi się że jestem stanowcza ale co innego teoria a co innego praktyka...czuje si słaba ale wierze ze się uda.

dzięki dziewczyny :588:

: 30 mar 2007, 22:00
autor: Dora1
I o to chodzi Meggie :ico_oczko: Ja juz w tej chwili trzymam BARDZO MOCNO KCIUKI-UDA SIĘ :588: :588: :588:

: 30 mar 2007, 22:02
autor: Magdalena_82
Dorcia, :588: