
wocilismy ze spacerku ... i co sie wydarzylo? moj D. malo co nie odjechal beze mnie
posadzilam synka w foteliku na tylnym siedzeniu
zapielam ... a on ruszyl![]()
![]()
serce przestalo mi bic przez moment ...
zamyslil sie bidulek
wiec , lopatologiczny wniosek:
myslacy chlop stwarza zagrozenie!
wiem to nie było smieszne, ale to zdanie nakońcu mnie rozbroiło....

Wróć do „Mam dwa latka, dwa i pół”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość