
taki maly "bobik"

a mialam juz dlugie wlosy


my za chwilke wieczorek filmowy zaczynamy,robimy popcorn i kuniec dnia..ok 20 malego do wyrka poloze..
a jutro jesli pogoda nam dopisze na 11:40 pojedziemy na rodzinna slizgawke na lodowisko..przymierzymy malemu te najmniejsze lyzwy jakie maja niby 25 ale jakies duze sie wydaja...jesli beda dobre to posmigamy z Oskim..moze mu sie spodoba..oczywiscie nie liczymy na cud ze zacznie jezdzic,bo smo utrzymanie rownowagi jest trudne,ale moze frajda bedzie dla niego juz samo ciaganie za raczki...

