Witam,
dziś w końcu mam chwilkę żeby usiąść, bo Zosia śpi

Przez kilka dni walczyłam żeby małą przestawić na ten wstrętny nutramigen i powoli dochodzimy do porozmienia

, ale perwsze dni były koszmarem. Zosia wypluwała śmierdziucha i nie chciała jeść, miałam przez dwie doby podawać tylko nutramigen, zero cycusia, jednak Zośka jest przyzwyczajona, że wieczorem je mleczko mamusi i usypia przy cycku. Trzy noce pod rząd usypiała mi około 3-4 nad ranem i w dzień nie chciała spać. Teraz wypija już nawet 100 ml nutramigenu i śpi później 3-4 godzinki. W nocy jest różnie,ale jak położę ją około 22-ej, to pobudkę mam około 1-ej i później około

5-6 rano, więc nie jest źle. Dziś mieliśmy gości, odwiedził nas mój brat z żoną, która za miesiąc rodzi i będzie kolejny dzidziuś w naszej rodzinie - tym razem facecik
Edulita dobrze, że już po operacji Iduni i oby już jej więcej nie męczyli.
Bigottka ja mam taką samą karuzelę i jestem z niej naprawdę bardzo zadowolona, bo ZOsia się nią interesuje i uśmiecha do misiaków. To jest jedyny uspokajacz, który na nią działa. Jak włączę Zosi karuzelę, to jakbym nie miała dziecka, słychać tylko jej "rozmowy" z misiami

Jak będę miała chwilę, to podrzucę zdjęcie Zosi uśmiechającej się do kręcocych się misiaczków, jako dowód, że i taka karuzela sprawia maluchom ogrrooooomną radość
