: 31 mar 2008, 19:16
wiecie co a ja zdradzilam meza
ale wtedy nie byl oczywiscie moim mezem i nie doszlo do zadnego sexu miedzy mna a tym drugim bo to bylo zaraz po tym jak sie poznalismy i mialam wtedy 16 lat
i zaraz mu o tym powiedzialam i sie rozstalismy na tydzien ale pozniej wrocilismy do siebie i przezylismy szczesliwie 10 lat razem
a 6 misiacy temu w koncu wzielismy slub
i nie zamierzam zlamac danej przysiegi w kosciele bo znaczy ona dla mnie bardzo bardzo duzo.Gdybym zdradzila meza to tak jakbym zdradzila siebie wiem ze niemoglabym byc z nim juz(szczegolnie ze to nie byloby juz glupie calowanie pod blokiem tylko pewnie cos wiecj)dlatego unikam wszelakich mozliwosci do zdrady i romansow i upijam sie tylko wtowarzystwie meza labo dobrej przyjaciolki 




