Jak dziecko bys wyprawiała do szkoły masakra Niech on Cię lepiej po piętach całuje bo drugiej takiej nie znajdzie A gębe to niech w pracy wykorzysta i w szpitalu a nie do Ciebie.
a tam... ciekawe kiedy zadzwoni do mnie (bo zawsze prędzej czy później dzwoni jak się w pracy uspokoi i ma chwile przerwy) co będzie gadać.
jak wychodził powiedział tylko, że on nie będzie dzwonić do jego brata i tłumaczyć się. dał do zrozumienia że ja mam to zrobić, czułam się z resztą zobligowana do tego. mój wiedział że to że nie wyrobi się czasowo spowoduje awanture, która tam była, albo jest albo będzie.
[ Dodano: 2010-10-28, 12:30 ]
Bożena no i jak Antoś?
no własnie?!
[ Dodano: 2010-10-28, 12:31 ]
siedze jak na szpilkach..