dzien dobry
przeniosłam sobie rehabilitację na rano

ktoś zrezygnował i teraz będę chodzić na 9:00
Dziś po zabiegu pojechałam na zakupki, takie tam pierdołki ale cieszyło mnie samo wyjście z domu. Już mam dość siedzenia i słuchania jak dzieci kaszlą czy smarczą

Ja chcę wyjść z tej klatki.
Jutro pasowanie na przedszkolaka, umówilam się z paniami, że przyprowadzę Franka na 15 minut przed samą uroczystością bo jeszcze jest trochę chory.
Pogoda spacerowa

nie byłoby mi żal jakby padało.
Miluśka jak z mężem? Pogodziliście się?
teraz musze dzwonic po tych, co sie zapisali a nie chodzą i ich namawiac... Bardzo tego nie lubie
a ja dzwonię i namawiam żeby płacili raty

czy lubię? tego nie wiem bo nic innego nie mam do roboty.