wpadłam zobaczyć, czy są juz jakieś czerwcowe dzieciaczki

U nas nadal chorobowo, wprawdzie Pola już konczy antybiotyk, niby lepiej ale smarka niezmiesko,my z męzem to samo, do tego Liwia sie zaraziła katarem, syropku mi nie chce pić tzn. pluje albo wymiotuje, na brzuszku lezec też nie bardzo

Mnie się do tego zapalenie ucha przyplatało, od tygodnia jestem na tabsach p. bólowych i nie przechodzi, mam juz dość, chodze polprzytomna.
Dziś sie wyrwałam do fryzjera, w ramach odskoczni

Nie doczytam pewnie, i nie poodpisuję,

Pozdrawiam mamusie i buziaczki dla dzieciaczków, no i czekam na czerwcówki
