27 mar 2007, 20:59
A ja stosowałam u Ninusi większość sposobów opisanych przez Was w tej kolejności:
woda morska do noska, noszenie w dół brzuszkiem, jak już troszkę glutki spłyną to wyciąganie aspiratorem, a nasivin tylko przed jedzeniem i spaniem czasami. Teraz nam katarek powoli mija ale nosek jest wysuszony więc trzeba nawilżać i duzo przebywamy na świerzym powietrzu!
A u Zuzi był duży problem bo katarku dostała pierwszy raz jak miała pół roku i walczyła jak jej zakrapiałam nosek i wkładałam watki do środka - gruszki nie uzywałąm wogóle bo mogłabym jej uszkodzić nosek w ferworze walki