30 lis 2009, 21:09
edulita, wiesz zawszee bledy sie popelnia(tutaj nieswiadomie) ,ale niektore sytuacje sa niezalezne od nas i pomimo ze wydaje sie ze dobrze zrobilismy...mala inaczej mysli ,inaczej to sobie wyobrazala ,nie mogla weidziec ze to tak bedzie wygladac .... u mnie np jak kapalam malucha to zawsze dzieci braly lalki czy np kaczuszke i w tej samej wodzie po kapaniu malucha kapaly takze swoje zabawki i potem wycieraly ,mowily do nich,czyli robily dokladnie to samo co ja ...byly po prostu wniebowziete ,zanosily pieluszke do prania ,czy nawet kiedys powiedzialam ze nie dam jesc maluchowi ,skoro ma razcki i nozki to niech poijdzie do kuchni i sobie wezmie jesc ....bys widziala co sie dzialo! im w glowie sie nie zmiescilo ze tak moze byc ....od razu poinformowaly mnie ze tak nie mozna ,ze nie wolno ,ze maly jest i nie umie sobie nic zrobic......czyli to wszystko co im mowilam nie poszlo w las ,ale tez od tego momentu zrozumialy ze nie pojda w odstawke ,ze kocham je i sa tak samo bardzo wazne dla mnie jak ten maluch ...mysle ze rozumiesz co chce powiedziec .....
[ Dodano: 2009-11-30, 20:15 ]
edulita, jesli mozesz to zrobic to wygospadaruj co dzien jakos godzinke czy pół ale niech ten czas bedzie tylko dla ciebie i starszej coreczki ....trzeba wielkiej cierpliwosci ,ona musi uwierzyc ze nie zostala"porzucona" przez was ,ciebie i dojdzie do tedo ale potrzeba jej troszke czasu......a co do pkola i tej dziewczynki ,,czasem tak bywa ze ktos sie znajdzie bardziej uszczypliwy i Zuzia tez przychodzila podrapana i z siniakiem ..teraz radzi sobie i z tego co wiem od razu idzie do pani i mowi co i kto jej zrobil,albo placze i pani musi zareagowac...