Dziewczynki super macie maluszki !!!!!!!!!!!!!!!!
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Lucy to dziwne, że położne były w szoku. Widocznie w Anglii to niespotykane, bo u nas jak najbardziej. Sama tego doświadczyłam i nikt się nie dziwił. Ale to było okopne, bo tak to między skurczami mozna troche odetchnąć, a tu nie było miedzyskurczy brrrrr....oksytocyna zadzialala natomiast za bardzo,bo mialam skurcz za skurczem praktycznie bez przerwy ...moja mama mowi,ze nawet polozne byly w szoku :ico_szoking:
Co kraj to obyczaj.Jak mieszkalam w Polsce to zawsze sie mowilo, ze zielone wody to niedobrze-trzeba szybko rodzic.Nawet nie wiedzialam,co te zielone wody znacza, a znacza tyle, ze dzidzia miala w brzuszku stres i dlatego puscily zwieracze i zrobila kupke.Ja mieszkam w Niemczech , przenosilam mojego babla 2 tygodnie i tez balam sie zielonych wod-a lekarz mi mowil, ze to nic nie znaczy oprocz tego, ze dzidzia miala w brzuchu stres. :ico_noniewiem: W koncu jak rodzilam, to przebili mi pecherz i wody byly lekko zielone.I wcale nie alarmowali, tylko spokojnie wywolywali porod dalej-chociaz i tak zakonczyl sie CC-ale nie z powodu zielonych wod-tylko braku rozwarcia i mojej goraczki.To ja juz sama nie wiem.Co kraj to jakby inna medycyna. :ico_szoking:nie wiedziałam,ze maluch moze kupkę zrobić zanim się urodzi... ciekawe co spowodowało...
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość