10 kwie 2007, 11:35
To życzę powodzenia na tej poczcie, myślę, że się przyda!!!
O kasach w markecie to juz nie wspominam...Nie wiem, po co one w ogóle są...Wielka i szumna nazwa KASA PIERSZEŃSTWA, tylko nikt ciężarnej do tej kasy nie przepuści. Stałam tak ostatnio, przede mnie wepchnął się facet ok.40 z pełnym wózkiem i jakoś nie przyszło mu do pustej głowy żeby mnie przepuścić, chociaż kilka razy dosadnie spoglądałam na szyld nad kasą :ico_szoking: Nie zrozumiał niestety....Ale wydaję mi się, że to kasjerki powinny zwracać na takie rzeczy uwagę chyba...?
A ja się muszę przyznać do własnej głupoty!!! :ico_wstydzioch: Tak się przechwalałam, że nic mi nie dolega i mogę wszystko robić. Ale się przeliczyłam chyba...Dopiero w święta do mnie dotarło, że jak się ma już te +17kg i nie całe 50dni do końca, to trzeba spuścić z tonu i więcej odpoczywać. Na szaleństwa będzie jeszcze czas... Dlatego skrucha :ico_wstydzioch: i mocne postanowienie poprawy i już od dziś chodzę w zwolnionym tempie, nie rzucam się do sprzątania... :ico_haha_02: i nawet jeszce łóżka nie pościeliłam... A co tam...luz to luz!