Angela, ja też jutro się wybieram na glukozę - mam nadzieję, że dam radę wypić to paskudztwo.
Martalka, no właśnie, dlatego zastanawiam czy łóżeczko czy kołyska, ale moze faktycznie lepiej tak jak ma tiiby - 2 w 1 :ico_noniewiem: Wiem np, że bratanica mojego męża miała łóżeczko, a zasypiała bujana na rękach. Gdy musiała zostac na kilka dni z babią i dziadkiem, którzy mają pewne dolegliwości zdrowotne i nie mogli jej bujać na rękach, to kładli ją na kocyk i razem bujali - wówczas dziecko zasypiało - tu kołyska byłaby dobrym rozwiązaniem. Myślę, że to zależy od dziecka - jedne chcą byc bujane, a drugie nie.



