hejka mamusie
ja nadal z Krzysiem w domu, teraz ogląda bajkę wiec mam chwilę
noc masakryczna obudził sie gdzies ok 4 i kaszlał ciagle a jak przeszło to taki był rozbudzony ze nie chcial zasnąć i tak sie meczylismy do 6 jak nie dalej
w dzień niby już jest lepszy a w nocy już drugą z kolei tak brzydko kaszle
jutro kontrola mam nadzieje ze bedzie dobrze
co do porodu to ja rodzę z W. i nie wyobrażam sobie innej sytuacji, z Krzysiem W się spisał na medal i bez niego to bym chyba nie urodziła
a jakie mam wspomnienia z porodu, lepiej nie pytać :ico_olaboga:
rodziłam prawie 7 godzin, i mówię tu o bólach typowych czyli co ok 3 min i skurcze od 30 sekund bo to pamientam na początu jak mi W. liczył a reszty to tak srednio pamiętam bo tak bolało że prawie nieprzytomna byłam i pół godziny bóli parytch
strasznie ciężko, ale z drugiej strony jak sobe przypomnę jak przed ostatnim parciem położna kazała mi wziąć Krzysia pod paszki a W. podtrzymywał mu główkę i jak go wypchnęłam to sami wyjeliśmy sobie go na mój brzuch to aż mi sie łza w oku kręci - cudne chwile - po prostu magiczne :-D
[ Dodano: 2010-09-22, 10:17 ]
co do porownania porodu do orgazmu to nie zdecydowalabym sie chyba nigdy na seks
dokładnie tak