18 lip 2007, 20:54
Cześć dziewczyny :ico_ciezarowka:
JA mam dokładnie wszystko co wy opisujecie, brak weny na cokolwiek, a jak już się wezme to brzunio trwardnieje, położe się skurcze mam i ten dziwny ucisk i wogóle ciągle coś, czasem na leżonco mi trwardnieje brzunio ale nie na długo, tylko ja dodatkowo mam ból rzeber i to taki że aż płakać się chce, nie mam już przestrzeni między piersiami a brzuniem a pod prawą piersią rzebra bolą najbardziej.
A mi się udało wczoraj wyprać ubranka dzidzi, no połowe ale już jest wyprrana i dzisiaj je prasowałam, a wieczorkami chodzimy nad rzeke Ottawską i tak z mężem mam najlepsze rozmowy, tak mnie to cieszy, że gdzieś wychodzimy.
Ja dopiero 25 lipca mam kolejną wizytę i zmuszę go do powiedzienia mi więcej, bo on jest super doktorek ale nie zapytany nic nie mówi, bo wszystko jest w porząsiu.
A i od kilku dni jak się nie położe na napke to potem jestem okropna dla mężunia.