Dobry wieczór :ico_ciezarowka: :)
Ja dzisiaj znow poprasowałam troche, ale jak sie zastanowiłam, ile ja tych ciuszkow mam do prania, to dopiero teraz zobaczyłam, ile ja nakupowałam i nie wiem, kiedy Lilcia to wszytko ponosi :ico_oczko:
Także m poniedziałek gruntownie posprzątam u Emilki w pokoju i myślę że we wtorek zacznę pranie Borysiowych rzeczy :-)
u mnie wszystko w worach dalej lezy.....a pracy w szkole mam tyle, ze jeszcze pewnie dlugo polezy :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga:
Hej dziewczyny, idę w przyszłym tygodniu do ortopedy i tak się zastanawiam jak ta konsultacja ortopedyczna ma wyglądać? Ktoraś z Was była u ortopedy w ciąży w sprawie bólu kości łonowej? Jak wygląda taka wizyta?
tez nie pomoge :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: nie mam pojecia...ja od dwóch miesiecy czekam na list ze szpitala z data spotkania z fizjoterapeuta w sparwie bóli pleców ale mysle, ze wczesniej Hanka na swiat wyskoczy niz ja ten list zobacze :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
Aga, to fajnie, że juz koniec. Ja sie musze męza doprosic o pomalowanie parapetu w duzym pokoju, juz od kwietnia "lada moment" to robi :ico_olaboga: :ico_oczko:
Oj, skąd ja to znam...mój maz zawsze chetny do pracy i skory do robótek domowych ma ostatnnio jakis kryzyz....MAlowanie niedokonczone...trzeba pomalowac wszystkie drzwi (11) i częśc schodów, dwie łazienki i nasza sypialnie....a on na strychu sprzata....ale doszlam do wniosku, ze sie nie denerwuje tylko zapowiedzialam mu, ze ja majac teraz tyle pracy w szkole nie dam rady zajmowac sie filikpiem wtedy kiedy maz ma wolne i moze sie nim zajmowac wiec malowanie bedzie sie odbywalo wtedy kiedy filip juz spi....i guzik mnie obchodzi, ze to jest po 20...w koncu babrzemy sie w tym juz ze 2 miesiace :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: