plum :-)
a u nas przyjemnie dzionek leci :-)
od rana zakupy w polskim sklepie :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: nigdy więcej tam nie pojedziemy :ico_nienie: ceny takie, że szok :ico_chory: parę pierdół kupiliśmy, budynie, kisiel, 2 pętka kiełbasy, 4 piwa karmi kawowe :-D , do tego twaróg, musztardę, cwikłę i kućwa zapłaciliśmy 20funtów :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga:
a ceny kaszek i herbatek dla dzieci takie, że Alek na pewno będzie jadał ichnie.... za herbatkę bobovity 4,10f chcą :ico_puknij: a za kaszkę 2.99f :ico_puknij:
także herbatki za 2 mama w czerwcu dowiezie, a my w lipcu najwyżej zapas jakis zrobimy...heh..
noo, potem już przyjemniej było, bo pojechaliśmy na Calton Hill, to wzgórze w centrum miasta i dziś była cudna widoczność :ico_sorki: także widoczki bajera...
a potem chłop pojechał i kupił 32'' tv :ico_olaboga: fajny i w ogóle, ale kurna pół pokoju zajmuje :ico_oczko: no i teraz to chyba musimy zostać na stałe w UK, bo szkoda by było taaaki tv zostawić :ico_oczko: :-D w każdym razie na patelnię porządną dostanę i blender :-D nie, żebym wymuszenie zrobiła :-D ale skoro dla chłopców tv, to ja chcę patelnię :-D
potem może jeszcze wdepnę :-)


