09 lut 2008, 10:40
A to życzonka od Julci dla Kacpusia
[center]Jestem małą różyczką,
wyskoczyłam z koszyczka,
nie umiem winszować,
tylko pocałować. [/center]
[center]W dniu tak pięknym i wspaniałym,
życzę Ci serduszkiem całym,
dużo zdrowia sto lat życia
milion złoty do zdobycia,
tego życzy Ci
Teściowa[/center]
A teraz witajcie :-) Sporo naklikałyście. Przeczytałam wszyściutko, ale nie mam czasu odpisać :ico_sorki:
Miałam dziś w nocy niemiłą przygodę, ale nie miało to związku z Julcią. Obudziłam się o 2 w nocy (tzn Jula obudziła) i jak szłam zrobić jej amciu, to przez okno wychodzące na podwórko zobaczyłam, że pootwierane są wszystkie garaże, w którym m. in stoi nasz samochód i taty. Otwarta była też brama. Ktoś próbował chyba nas okraść z czegoś... Raczej nic nie zginęło, ale ostatnio mamy podobną plagę na osiedlu. Sąsiedzi zauważyli też coś podobnego, że niby nic nie ginie, a za kilka dni np brak samochodu. Tylko tego nam by brakowało. Mówię Wam, ale ciśnienie mi się podniosło. Nie mogłam potem zasnąć, to nie na moje nerwy. Policji nie opłaca się wzywać, bo wiecie gdzie oni mają takie sprawy, gdzie nic nie ginie. Zresztą inne mają w tym samym miejscu :ico_oczko:
Idę do swej rabaniary. Potem odpiszę na wasze posty.
Buźki dla Was