A Tymek od Quanchity ma teraz 80 cm :-)Madleine to Twój Marcinek tez długi :) ja nie wiem po kim Szymon taki. Julcia na roczek ważyła 8600, ale ona urodziła się w 36tc z waga 2800g i 52cm a Szymon w 39tc z waga 3900g i 62cm więc ja byłam w szoku bo miałam mały brzuch.
No mierzony Twoim sposobem, ale tak to jakieś 75cm ma..Ale nie jest już najcięższy :ico_haha_01:A Tymek od Quanchity ma teraz 80 cm :-)Madleine to Twój Marcinek tez długi :) ja nie wiem po kim Szymon taki. Julcia na roczek ważyła 8600, ale ona urodziła się w 36tc z waga 2800g i 52cm a Szymon w 39tc z waga 3900g i 62cm więc ja byłam w szoku bo miałam mały brzuch.
Mój Marcinek tez urodził się malutki bo mial 49 cm i wazyl 3200. Ale nadrobił szybko.A brzuch miałąm ogromnyyy :-)
hehe nie moim sposobem tylko lekarza i to wiekszosc dzieci ktore znam jest tak mierzona :-)No mierzony Twoim sposobem, ale tak to jakieś 75cm ma..Ale nie jest już najcięższy :ico_haha_01:A Tymek od Quanchity ma teraz 80 cm :-)Madleine to Twój Marcinek tez długi :) ja nie wiem po kim Szymon taki. Julcia na roczek ważyła 8600, ale ona urodziła się w 36tc z waga 2800g i 52cm a Szymon w 39tc z waga 3900g i 62cm więc ja byłam w szoku bo miałam mały brzuch.
Mój Marcinek tez urodził się malutki bo mial 49 cm i wazyl 3200. Ale nadrobił szybko.A brzuch miałąm ogromnyyy :-)
Nie mogę doczekać się zdjęć Szymonka :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
Tymek był duży jak się urodził, ale mój brzuch był OGROMNIASTY :ico_szoking: :ico_olaboga:
ibuprom mozesz brac, ale ibuprom zatoki juz nie boma pseudoefedryne, a ona przenika do mleka i szczerze odradzam, mozesz brac sinulan forte, lub sinupret i do tego zwykly ibuprom.dusza Mąż był w aptece i nic nie chcą mu sprzedać dla takiego malucha Flegamina niby na receptę...od kiedy?
Ja chciałam ibuprom zatoki dla siebie i też nie sprzedała bo mąż powiedział że karmię
Przecież ibuprom jest na ibuprofenie a to jest dopuszczalne od 3 mż.
Jest sobota więc tylko pogotowie by nam zostało. Lekarka do której chodzimy prywatnie nie odbiera tel
Dokładnie...właśnie dlatego chciałam jechać z małym prywatnie do lekarki do domu. No ale nie odebrała...w końcu jest weekend :ico_noniewiem: W przychodniach tłumy... wszyscy kaszlą, z gorączką. Wiem bo byłam w czwartek :ico_zly: 2 godziny czekałam, aż w końcu Jolce skoczyła temperatura i zasnęła mi na rękach biedulka.ale chyba wekszy grzech wyslac lekko podziebioe dziecko do lekarza przy takich tlumach jak sa teraz w przychodniach, ja tam sprzedaje
Wróć do „Noworodki i niemowlęta”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość