no to i ja .. u mnie trochę wcześniej niż zajście w ciąże ..
poznałam mojego męża w czerwcu :-D ... który po 2 tygodniach mi się oświadczył .. :-D planowaliśmy slub na sylwestra .. wakacje - to tu , to tam - szalone ... 4 wrzesień ... mój wtedy chłopak/narzeczony - mówi do mnie ( w sumie od 2 tygodni już gadał) - jesteś w ciązy - zrób test ...ja się tylko smiałam ..ale stwierdziłam - no dobra idz i kup - przyniósł mi test rano - zrobiłam - i wyszła 1 i ta druga taka mocno nie wyraźna ... pomyslałam eeee :-D nieeee - pojechałam w rodzinne strony - zajechałam do laboratorium i pobrali krew - umówiłam się z Panią , że zadzwonię za 2-3 godzinki - bo jadę na imprezkę i nie wiem czy mogę się upić :-D ... zanim zadzwoniłam ..wypaliłamw samochodzie 3 papierosy :ico_wstydzioch: ... telefon ..a babeczka mi mówi 83,02 .... ( o był 2 tydzień ciązy!!!! ) :ico_szoking: :ico_szoking: ... pojechałm do laboratorium żeby zobaczyć to na własne oczy :-D - potem telefon do mojego D. i rany ..... ( slu był w listopadzie - bo nie chciałam z wielkim brzucholem iść do ołtarza :-D
ciąża - bez młdości -spokojnie pod względem fizycznym - za to hormany dałY ZNAć O SOBIE - OJ KłóTLIWA BYłAM na początku .. :-D i mój brzucho i mały jego mieszkaniec :-D

w 14 tygodniu - okazało się - że to Hubert ( swoją drogą mój mąż mówił tak od samego początku - że będzie chłopak :-D - no o ciązy też wiedział - przede mna )
poród - szybki - sam poród - 40 min ... szybko - nie bolało tak mocno .. pierwsze słowa - jaki on sliczny :-D urodził się 4200 i 60 cm
teraz ma prawie 2,5 m-ca jest najsłodszym dzieciaczkiem i z dnia na dzień zakochuję sie w nim coraz bardziej ( i w jego tacie też :-D )