witajcie!
ja tez nie zlozylam wam zyczen bo zwlekalam a potem wylaczyli tik taka, ale napewno byly udane na swoj sposob.
u nas nie bylo swieconki, to znaczy taka na niby bo jedlismy tradycyjne sniadanie ale nie bylo ono swiecone, no bo tu tego nie znaja, poza tym u nas snieg paadal cale swieta, wprawdzie zaraz topnial ale to i tak strasznie dziwne zwlaszcza tutaj,
dzis przebila nam druga jedynka wiec mam taka nadzieje ze Amelka bedzie znosniejsza :ico_noniewiem: bo ostatnio byla okropnie nieznosna a ten zab nie mogl sie wogole przebic, a [poza tym to Amelcia szaleje, zaczela tak gadac, ale poki co to tylko jajaja, gagaga, dadada :ico_szoking: i robienie buzia grrrrrrr i brrrrrrrr opanowala do perfekcji, poza tym szaleje na podlodze, kreci sie z boku na bok, gdzie sie da :ico_szoking:
no a poza tym to co swieta swieta i po swietach, moj mezus byl w domku z nami, zrobilam dobre jedzonko, nawet upieklam takie kruche ciasto, bylo fajnie, tylko pogoda paskudna...
wisienko zdjecia superowe :ico_brawa_01: napewno bylo fajnie a szymus to kawal chlopaczka juz :ico_brawa_01:
wracajcie do zdrowia dzieciaczki :ico_haha_01: :ico_haha_01:
ja tam nie chodze na spcery bo napewno bysmy cos zlapaly :ico_noniewiem:
tyle poki co trzymjacie sie wsyztskie ciepllo :)


