18 maja 2007, 21:25
tak Kasiu, Dorota
my mieszkamy osobno i szczerze mówiac nie wyobrażam sobie mieszkania z nimi
raz ze nie ma tam warunków a dwa oni sa upierdliwi
kiedys jak tata zadzwonił i w tym czasie oliwka marudziła (prawdopodobnie dziąsełka) a ten nawrzeszczał na mnie zebym cos zrobiła zeby sie dziecko nie męczyło
no kurcze a co ja moge zrobic wiecej jak byc przy niej i smarowac jej dziasła zelem
zupełnie jakby miał pretensje ze to moja wina
a mama z kolei jak Oliwka jeszcze miała kolki, dzwoniac słyszła jak mała płacze to mi wisiał na słuchawce jaka ona biedna jak sie meczy
ja chce Oliwke uspokoic a mam wisi mi na słuchawce i biadoli do niej - zupełnie bez pojęcia, pozniej to juz wogóle nie odbierałam od nich