03 sie 2008, 22:38
Hej :-)
Weekend się kończy, ale mój M. ma jeszcze tydzień wolnego więc spokojnie przyjmuję nadchodzący poniedziałek :-)
My byliśmy wczoraj na urodzinach u siostrzenicy M., biedulka rękę ma w gipsie. Tatus zapisał ją na jazdę konną i spadła :ico_szoking: operacyjnie jej ją składali, namęczyła się a ma tylko 6 lat. A ja jej taką wielka piłę do skakania sprezentowałam...
A dziś byliśmy na odpuście w rodzinnych stronach M., potem na grillu u teściów, wysiedziałam się za wszystkie czasy, już miałam dosyć.
A tak poza tym, Zuzia chasa jak szalona, wszędzie mi ucieka, mały cygan niczego się nie boi, z każdym pójdzie, az czassem mnie to przeraża, ale widocznie ma teraz taki okres.
Ja nadal się toczę, chociaż brzuch już mi się opuścił i pewnie niedługo w dwupaku pochodzę.
Pozdrawiam i miłej nocki :-)