15 wrz 2008, 23:10
Glizdunia no widzisz, a mówiłaś, że Maycia taka chudzina!!! i Tobie te kilogramy dobrze zrobią!
Ewcik, no chyba że tak...
a mieszkanie na wsi...wszystko ma dobre i złe strony...powiem tak, ja mieszkałam od urodzenia na wsi...takiej, gdzie było pięknie, lasy, jezioro pod nosem, łąki...1sklep, akurat miałam szczęście, żę blisko...a reszta? do szkoły 1,5km, do szosy i autobusu 1km...do ośrodka zdrowia też z 1,5kg...a miasteczko większe 10km...wiecie co? było mi tam super! ale...jak człowiek tak całe życie tak mieszka, to czasem ma dość...tak jak ktoś kto mieszka w mieście...zawsze się chce to, czego się nie ma! mi na przykład coraz częściej przeszkadza, że każde zakupy większe to od razu wielka wyrpawa...że do kina daleko, na basen...do ludzi...że będę musiała Hanutkę wozić na jakieś zajęcia dla dzieci...masakra...W zamian owszem, zdrowe powietrze i własne podwórko...także zawzse czegoś brakuje...takie życie!
a teraz zmykam...czas się umyć....na jutro nie kupiłam sobie produktów na zupki niesytety...a coś mogłabym w czasie Hani drzemki zrobić... :ico_puknij: no trudno...a od środy do soboty będziemy sami..więc już widzę, jak ja dam radę...o ile J cokolwiek pomoże...
No, on normalnie, jak gdyby nigdy nic...a ja już złośliwa baba zacięta siedzę i zła...o ludzie, dobijcie mnie...
dobrej nocki, pa!