23 maja 2007, 14:49
Mój mąż przeżył bardzo, ale nie poród, bo przy smaym porodzie go nie było,(nie zmuszałam go, mieliśmy tylko cały czas kontakt przez telefon)ale jak dostałam krwotoku po porodzie i mnie uśpili, żeby drugi raz zeszyć, to był przy mnie, strasznie to przeżył, ja nic nie czułam, ale opisywał mi, że podobno bardzo jęczałam przez sen.