13 cze 2007, 12:08
mi wczoraj położna powiedziała, żebym zrobiła sobie tak gdzieś 2godzinny spacer po jakims markecie potem do kolacji wypiła lampkę wina, wzięła ciepłą kąpiel najlepiej z mężem ale max 37 stopni, i mały seksik. Niestety byłam tak padnięta że zrealizowałam tylko mały spacerek, coś mnie tak zaczęło brać ale to chyba znowu był fałszywy alarm. Narazie sobie odpuszczę wywoływanie porodu ale jak będe miała dość to spróbuję zastosować się do powyższych zalecen, może akurat pomogą