współczuję wszystkim w uk - pogoda zła może dobić, tym bardziej jak bez znajomych, sam na sam z dzieckiem w domu ...a centra handlowe, jakieś parki rozrywki pod dachem? może takie wyjście czasami to jakoś nastrój poprawi i chociaz między ludzi...
fela przypomnij mi gdzie ty mieszkasz na jakiej dzielnicy bo zapomniałam.
u nas tez ostatnio pogoda do bani.wieczorem sie poprawia ale rano ok 9 jak ja wychodze to pada.juz tez mam dosyc .kiedy bedzie normalne lato.
hej `78 :-)
Wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim :ico_placzek: bardzo to przeżywam, że moja dzidzia za mną tęskni, nic nie chce jeść cały dzień i ryyyczy :ico_placzek:
Jedyny plus to taki , że będę miała więcej czasu na TT :ico_brawa_01: i mam nadzieję częściej do was zaglądać
A wiecie, że już w przyszłym roku będziemy miały 30 lat :ico_szoking: :-D :-D
A wiecie, że już w przyszłym roku będziemy miały 30 lat
Daj spokój!!!!! Ja się nie czuję :ico_oczko: Najwyżej 25 :-D Jakoś mnie starość omija :ico_oczko:
Strasznie współczuję z tymi rozstaniami!!!! Podobno takie malutkie dzieci sie szybciej przyzwyczajają do nowych sytuacji więc może to szybko minie!!!!! Wiem jakie to przykre...... Ciągle sie myśli o tym, żeby maluch nie cierpiał..... U nas też ostatnio był z tym problem ale to chyba wina choroby - teraz Piotruś sie czuje już lepiej i znowu jest w porządku.
fela ja bym przełożyła. Zresztą w Polsce myślę że by nie zaszczepili jak dziecko ma katar, przynajmniej u mnie tak jest. Znacznie zwiększa to ryzyko powikłań.
fela lilo ma rację,u nas by dzieciątka z katarem nie zaszczepili,lepiej odczekać,ja jedno ze szczepień Izy miałam przesunięte o blisko miesiac,bo najpierw miała biegunkę,potem była przeziębiona i nikt problemu nie robił...Ja gdzieś czytałam,ze nie powinno się dlatego szczepić zaziebionych czy chorych dzieci,bo organizm jest wtedy osłabiony walką z infekcją i może także "zwalczyć" szczepionkę, czyli nic ona nie da :ico_noniewiem: