16 lip 2007, 07:46
Hej dziewczyny, nie zaglądałam tu kilka dni i takie wiadomości. Aż mi łzy stanęły w oczach. Betti jest mi strasznie przykro, ja poroniłam w 3 m-cu i było mi bardzo ciężko, gdyby nie mąż i rodzina chyba bym zwariowała. Moje maleństwo było mniejsze ale to boli tak samo. Trzymaj się, myślę że wszystkie modlimy się za twoje maleństwo.
Gosia, trzymaj się kochana, to jakiś burak że zostawił ciebie dla jakiejś głupiej panny. Jeszcze wróci na kolanach i będzie błagał żeby mógł maleństwo zobaczyć.
Powiem wam że chyba coś nie tak na tym świecie, nie tak to powinno wyglądać. Facet będzie miał dziecko a zachowuje się jak skończony idiota, burak i ... wole nie pisać więcej bo zacznę używać brzydkich epitetów.
Ja wróciłam już do domu, mam spokój ze studiami do października, zabieram się za przygotowania do narodzin bąbla, piorę od samego rana, muszę zacząć urządzać pokoik dla niego. Powiem wam, że już bym chciała go mieć "na zewnątrz". Choć z drugiej strony niech siedzi w brzusiu tyle ile trzeba.
Ależ się rozpisałam, ale wkurzył mnie maż gosi.
pozdrawiam