a najgorsze jest to,ze mieszkam z tesciową i irytuje mie coraz więcej sytuacji
Ostanio nie wytrzymałam ika sie wydarłm .ze sam sie przestraszyłam,ale łazi za mna i ciagle
cos a to chleba nie wyjełam z zamrazarki, a to nie powiedziałam żeby to czy tamto kupiła
A pozniej mowi,ze ona do niczego sie nie wtrąca
ojjjj, wiem co czujesz :ico_pocieszyciel: ja wprawdzie nie mieszkam z teściową, ale była u nas prawie całe wakacje :ico_olaboga: ale teściowe nawet jak nie chcą się wtrącać (przynajmniej tak mówią) to i tak to robią. chyba ich taka natura. a ja nie znoszę kiedy teściowa dzwoni i pyta się co jedliśmy na obiad :ico_szoking: ja się jej nie pytam, to po co ona to robi???????? chyba sprawdza, czy jej synusia nie głodzę :ico_puknij:
dziś wydaliśmy prawie wszystkie pieniądze na jedzonko, a do pierwszego jeszcze daleko :ico_placzek: ale cieszę się bo w końcu zamówiliśmy mebelki dla Jasia i komodę z przewijakiem dla Adasia :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: