Cześć!
Jak nocka? U mnie ciąg dalszy "oduczania" jedzenia nocą. Ala dalej się budzi i "woła" o flachę. A niedobra matka wodą ją poi, lub daje "knebel" (smoczek znaczy się). Oj, mały żarłok się namęczy...

A oto przedstawiam Wam: Moje Kudłate Chłopaki :-D :ico_brawa_01:
arek (to napisał mój synek sam, mówiłam mu tylko literki po kolei a on szukał na klawiaturze)
[ Dodano: 2007-09-28, 11:05 ]
Kostunia, no widzisz ty już masz spokój z nocnym jedzeniem, a mój głodomor jeszcze chce. Dlatego tak waży... Grubas jeden. ..
Karolas, ty pisałaś że dzieci którym nie idą szybko ząbki to nie ruszają się tak szybko, nie chodzą i odwrotnie. Moja Ala się kwalifikuje do tej teorii: ząbków nie ma, nie raczkuje. Podnosi za to ten swój kufer gdzie tylko znajdzie oparcie, aby sie podnieść... i robi mostek (proste nóżki i rączki) i pompki...
Mamcia, fajnie że jednak z Julcią nie jest do końca źle. Może jednak to przypilnowanie wystarczy i zachamuje tę chorbę. Współczuję ci choróbska, sami niedawno z mężem to przeszliśmy. Z tym że moja teściowa ani d... nie ruszyła żeby choć szklankę wody przynieść, nie mówiąc już o zaopiekowaniu się Alą. Całe szczęście ją choroba
ominęła... A i trzymam kciuki za egzamin!