28 wrz 2007, 19:57
Ehhh...coś mnie trawi od środka, juz tydzień mnie kaszel męczy i głowa się odzywa....ale z drugiej strony nic dziwnego przy tak zmiennej pogodzie :(
Jezu...wiecie co - na TVN leci o pobitych dziewczynkach sprzączką od pasa...i tak się zastanawiam, jak wielka musi być agresja/złość/nienawiść do tych dzieci jaką przejawia rodzic - oprawca....szczerze mówiąc to nie mieści mi sięw głowie, jak można tak traktować własne dziecko...ręce opadają co to się dzieje....albo jak słyszę, że rodzą się pijane dzieci to już w ogóle włosy mi dęba stają....i płakać mi się chce...i wszystkie bym je najchętniej zaadoptowała....ehhh...
Wy już sadzacie 8 mies. maluszki na nocnik, serio? Mój Kubuś jeszcze sztywno nie siedzi,...zresztą nie miałam pojęcia, że już trzeba rozpoczynać naukę korzystana z nocnika..
[ Dodano: 2007-09-28, 20:04 ]
Kolejna sprawa, jaka mi się nasunęła na myśl - Kubuś oprócz ubierania/rozbierania nie daje sobie założyć pieluchy....jak chcę mu założyć pampersa to przekręca mi się na brzuch i ucieka....i nie pomaga pół godzinne wietrzenie pupci...nie daje sobie założyć pampersa i już....
Nie wiem, kiedyś lubił się ubierać i zakładać pampersy, a teraz się zmienił nie do poznania....
...ehh dziewczyny muszę sobie ponarzekać, bo mam wrażenie że to tylko moje dzieciątko jest takim małym diabełkiem, a reszta pociech to istne aniołki.
No i rączki - na rączkach mógłby pół niemowlęctwa spędzić....a już dywan czy łóżeczko to parzą :) Normalnie mam wrażenie, że tyran mi rośnie... :ico_haha_01: