
Ehh tylko to on mnie przez trzy lata namawiała na dziecko, a ja chciałam poczekać. Mógł o tym wcześniej pomyśleć. A jak z kolei ja przez pól roku pracowałam na 2 etaty a on siedział w domu (praca go męczyła i złożył wypowiedzenie a nowej nie mógł znaleźć) to ja się nie włóczyłam po barach żeby odreagować :ico_noniewiem:kilolek, a Ty się nie smuć z powodu męża może rzeczywiście musiał odragować, może się wystarszył że za nie dlugo skończy mu sie wychodzenie że będzie miał małego człowieczka w domu...nie chce go tłumaczyć bo oczywiście teraz to Ty jestes z Kubusiem najważniejsza tylko tak może jakos łagodniej na to wszystko popatrzysz. Ostatnio mieliście duzo stresu z tym całym ocieplaniem. sama mowiłas że ciagnął dwie prace i był bardzo zmęczony a teraz znowu musi do tego wracać.
Anetkajur dziękuję ślicznie :-)mambii82, gratulacje dla męża za piękną obronę :ico_brawa_01:
Mam :ico_haha_02: Wygląda tak:Masz już ten hiszpański kocyk dla Kubusia, co z mamą szłaś kupić, bo ciekawa jestem :-D
No ciekawie :ico_haha_02: Szczupła powiadasz?! Może i my też kiedyś będziemy. Na razie pozostaje mieć nadzieję! :ico_oczko:a dzis snilo mi sie, ze maz nas zostawil i poszedl do jakiejs baby - ktora byla super szczupla i sliczna :( :ico_placzek:
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 1 gość