Cześć dziewczynki! Znalazłam chwilę wolnego, bo malutki spokojnie leży więc wpadłam :-)
Nie wiem czy Kingusia Wam przekazała, bo nie mam na tyle czasu żeby nadrabiać zaległą lekturę, ale byliśmy tydzień (a może dwa tygodnie...?) temu u doktora i mały waży 8kg! Ma 64cm i rośnie jak na drożdżach! Oczywiście wyłącznie na cycu :-D
Skończyły mu się kolki, bo codziennie podaję mu bobotic- na wzdęcia, debridat- na powietrze w brzuszku, żeby rozbijało na mniejsze bąbelki i sama piję przed snem pół piwa karmi (palony cukier=karmel jest podobno dobry na kolki u dzieci) i..kolki przeszły jak ręką odjął!!!! :ico_brawa_01:
W pierwszy weekend listopada się chrzcimy :ico_brawa_01: Dlatego na poniedziałek jestem umówiona do kosmetyczki na pazurki, bo stwierdziłam, że nie ma okazji, żebym miała małemu krzywdę paznokciami zrobić, a prędzej podrapię go własnymi niż sztucznymi, które są grube i wcale nie ostre :-)
Buziaki dla wszystkich mamuś i ich dzieciaczków!!!!









