Wiecie co, codziennie zabieram się do spakowania torby do szpital ale nie wiem czemu codziennie to odkładam na później
evik ja też juz spakowana, nawet mam w rożku poukładane ubranka do odbioru Małej ze szpitala, bo z tym to by sobie chyba mój mąż nie poradził :-D Naszykowałam nawet kombinezon, bo wydaje mi się że zimno będzie, lepiej niech przywiezie najwyżej położna nie ubierze.
Wyobraźcie sobie że jak mnie poprzednio mąż odbierał to kazałam mu przywieźć dla mnie spodnie i taką luźną bluzkę w kratkę, a on mi taką bluzkę ala - gorsecik przywiózł z takimi wiązaniami na biuście, a biust mi urosł, że ja się w to wcisnąć nie mogłam, dziecko już położna ubrała a ja wiązałam te troczki i wiązałam :ico_smiechbig:
Więc teraz wszystko wole sama naszykować wcześniej.