18 sty 2008, 21:47
No dołujemy dzisiaj tak?
Jagódka...jeju...statystyka? kuźwa, czary mary...może się jakoś uda?
Lady widzę, że taki cykor jak ja...też bym robiła podchody, żeby zadzwonić...A w sumie przecież wykłady nie są obowiązkowe, więc dzwoń dziewczyno, może nie będziesz się musiała uczyć!
Glizdunia to kurczę może Majci w końcu przejdzie?
Sikorka, znów mądrze piszesz...nie wyjdzie to trudno, będę się później martwić...
Ewcik, a Ty będziesz gotować zapasy na wojnę? :ico_haha_01:
Hania po kąpieli padła jak betka...już przy mleczku usypiała, co nigdy jej się nie zdarza...i śpijka na razie, więc ja zaraz idę też...chociaż bardzo mi się chce posiedzieć, ale kurka jestem dziś padnięta. Więc lepiej się położe...jutro muszę wcześnie wstać...a potem w domu nadrobić z prasowaniem, bo dziś już się poddaję...
Spadam więc....dobrej nocki...i mam nadzieję, że Hania jakoś prześpi...jeju, jak mi się nic nie chce........bolą mnie plecy...strasznie.................
pa!