Helenka też je mleczno-ryżowe kaszki, m.in. bananową (ona jest zdaje się od 5 miesiąca). Na śniadanko Helenka je kaszkę (gęstą), póżniej daję jej albo banana rozgniecionego widelcem (czasem wkruszam biszkopta), albo starte jabłuszko (też z wkruszonym biszkotem). Przymierzam się też do gruszki, ale chyba najpierw spróbuję lekko ugotowaną. Później obiadek (ze słoiczka najczęściej), choć ostatnio sama ugotowałam :) z tych przepisów, co któraś z dziewczyn podawała. Na podwieczorek deserek ze soiczka. Wieczorem przed snem, kaszka z butli na mleku GR. Poza tym w międzyczasie chrupeczki albo próbuje czasem coś od nas z talerzy :). No i w nocy cyc, raz lub dwa. Oczywiście w dzien do picia herbatki. Jak w dzień daje cyca, to następny na posiłek po cycu Helenka je połowę tego co zazwyczaj. W sumie po ostatnim ważeniu wprowadziłam jej te owoce między śniadaniem a obiadem, bo trochę spadła na wadze.
[ Dodano: 2008-02-12, 10:26 ]
a moze on w dzien mi tak malo je ostatnio,bo zaczal w nocy cyca jesc po 4 razy ? :ico_noniewiem:
lucy, całkiem możliwe; 4 razy w nocy to bardzo dużo, Helenka tyle jadła jak była noworodkiem. Teraz jak już pisałam raz lub dwa w nocy je. A Jak sie budzi więcej to dostaje odrobinę herbatki, pociagnie parę łyków i zasypia dalej. Chociaż myślę, że wkróce zastąię tą herbatkę przegotowaną wodą - może wtedy będzie się mniej buzić?? Woda nie taka atrakcyjna jak herbatka przecież :-D